niedziela, 29 maja 2016

Rozdział 10 .:: anielskie/diabelskie jabłko i kuzynka::..

-Ja...zastanowię się - powiedziałam do bliźniaka -Znalazłam przyjaciół , chłopaka i wreszcie uwolniłam się od matki!  Przykro mi ale nie....-Yukio westchnął
-....Rozumiem ...jednak dostaniesz ode mnie jabłko.-podał mi czerwone jabłuszko z jedną stroną jaśniejszą a drugą strasznie ciemną.-jest to anielski/diabelski owoc.Jeśli ugryziesz jasną połowę to będziesz mieć dobre serce przez 3 dni i na odwrót z ciemną połową.Mam nadzieję że będziesz mnie odwiedzać i przemyślisz moją propozycję...-Poszedł w głąb lasu....
                                                              ..::2 dni później::..
Byłam właśnie u Jingujiego i grałam z nim w  rzutki.
-No ja nie wieże , dziewczyna  ze mną wygrywa - załamał się a ja parsknęłam śmiechem .Nagle do pokoju wbiegła niska , blond włosa dziewczyna w czerwonych okularach .Miała na sobie rozpiętą czerwoną koszulę w kratę , biały T-shirt , dżinsy oraz glany .
-Yuki  ! - krzyknęła i zaczęła mnie przytulać . Była to Amina , moja kuzynka .-Tak za tobą tęskniłam ! A to kto? - spojrzała na blondyna.
- Jestem Jinguji Ren - ukłonił się i pocałował jej rękę . Zarumieniona spojrzała w bok .Pobyliśmy tak przez kilka godzin  z chłopakami którzy przyszli . Dowiedziałam się od niej że przyjechała tu na 2 tygodnie , żeby pomóc Dyrektorowi  uzgodnić plan wyjazdu  do wyspy Bogini Muzy , tam mieliśmy znaleźć partnera do testu . Najlepsi dostają swój własny Debiut . Wieczorem poszłam do lasku żeby  pogadać z bratem . Rozmawialiśmy o wszystkim , aż do nocy .  Wróciłam powoli do pokoju . A co jeśli Ichinose jeszcze nie śpi ??  Otworzyłam drzwi i zobaczyłam , czekającego na mnie chłopaka. Stał oparty o ścianę.
- Gdzie to się było ? - zapytał podchodząc do mnie . Miał na sobie jedynie spodnie i rozpiętą koszulę od pidżamy . Poczułam jak się rumienię .

-Siedziałam w lasku , żeby pomyśleć nad swoim życiem .-Uśmiechnęłam się , a on mnie przyparł do ściany , po czym pocałował . Zdziwiona  takim potokiem zdarzeń  otworzyłam lekko usta , a widząc to Ichinose skorzystał z okazji i pogłębił pocałunek . Po chwili odwzajemniłam pocałunek , a on wziął mnie i przeniósł na łóżko ściągając koszulę . Dalej , to już nasza sprawa ;)

niedziela, 8 listopada 2015

Przeprosiny

Przepraszam że nie ma jeszcze 10 rozdz ale testy itp ;-; głupia Szkoła
Na poprawę humoru trzymajcie Rena i Yuki ;____;

niedziela, 1 listopada 2015

Rozdział 9 .::N-N-Niemożliwe !!! ...::..

                                                           ..::Ren ::..
Wsłuchałem się w głos Yuki.Znałem tą piosenkę bardzo dobrze..Gdy była na przed ostatniej zwrotce to zatrzymała się.Podszedłem tam gdzie siedziała z Tokiyą i się zdziwiłem. Płakała , a jej łzy spadały na trawę znikając.
-Hej Yuki co jest?-zapytałem łapiąc ją za ramię.
-M-Muszę pójść do Braciszka na chwilę-ę-powiedziała jąkając się po czym wstając szybko pobiegła do środka Akademii . Byłem na polanie sam na sam z Ichinose . Uśmiechnąłem się chytrzę i spojrzałem na niego.
-Jesteście parą czy co że chodzicie razem na przerwach i spędzacie ze sobą cały czas?-zapytałem lekko wkurzony.
-Chodzimy ze sobą  a ty nie masz nic do tego - odpowiedział szorstko i wstał.
-A może coś mam do tego ...a jeśli coś jej zrobisz to oberwiesz ...-powiedziałem i odszedłem...

                                                           ..:: Yuki::..
Wbiegłam szybko do pokoju brata bez pukania.Grał na skrzypcach , a Syo przymierzał kapelusz . Podbiegłam do braciszka ,przytuliłam się i zaczęłam płakać . Od razu przestał grać i przytulił mnie do siebie . Czułam na sobie wzrok Syo.
-Znowu ci się ON  przypomniał ?-zapytał z lekką powagą .Na te słowa zaczęłam głośniej płakać . A on zaczął mnie pocieszać .
-Mam pytanie -zaczął Syo -Kto to jest ON ? !-mój braciszek zaczął mu tłumaczyć a ja z zapłakaną miną zaczęłam w myślach wymyślać piosenkę . Po 20 minutach poszła na łąkę. Usiadłam pod drzewem , a od razu podbiegł do mnie czarno-biały kot o niebiesko-zielonych oczach którego już spotkałam .
-Hej malutki , co chciałeś ?-zapytałam uśmiechając się lekko i głaszcząc . Potarł główką o moje spodnie i stanął niedaleko , patrząc tymi ślepiami jakby nakazując żebym  za nim poszła . Jakby za magiczną mocą która mnie oślepiła podeszłam do niego . Pobiegł dalej a ja za nim . Gdzieś zniknął ! Znajdowałam się w pięknym lesie gdzie latały ..O zgrozo ! Niebieskie świetliki .
-To ty mnie odczarowałaś ...-powiedział jakiś gruby , piękny głos . Nagle przede mną stanął  mój brat bliźniak , ale w ciele nastolatka a nie dziecka , jak umarł . Patrzyłam na niego przerażona .
-Dziękuje ci siostrzyczko . -pocałował mnie w czoło i uśmiechnął się ze wzrokiem pełnym radości
i miłości .
-N-N-Niemożliwe!!!- Ze łzami i  uśmiechnem  się , podbiegłam do niego i przytuliłam się do niego , aż upadliśmy . Przytulił mnie po chwili i zaczął się śmiać . -Przecież ciebie potrącił samochód !
-Po tym jak potrącił mnie , trafiłem do ciemnej komnaty a tam po roku wypuszczono mnie na ziemie ale pod zaklęciem , a brzmiało ono tak " Jeśli odnajdziesz swoją 2 połówkę , gdzie będzie o tobie pamiętać przez całe życie to odmienisz się i będziesz żył dalej "  . Dołącz do mnie , odejdziemy gdzieś w dal i będziemy żyć tak jak dawniej !
-Ja.....


                                                                        C.D.N

piątek, 16 października 2015

Brak weny ;-;

Przykro mi ale nie mam na razie weny i czasu .Tylko nie bijcie ;-;
Za to stworzę niedługo blog o AKATSUKI! [może go nie skasuje ] coś to co dzień pisze 1 zdanie w rozdziale . Niedługo dodam może rozdział i link do bloga ;-; PAPA

sobota, 10 października 2015

LBA 2

Dziękuje ci Anime to co kocham za LBA a teraz pytanka
1.Polecisz mi anime jak oglądasz bo się skończyły xd?
  Oglądałaś już Kamigami no Asobi
2.Czekasz na kolejny rozdział u mnie? 

Nom3.Napiszesz mi one-shota??
zmówiłaś już ;-; pisać nie piszę bo czasu nie mam nawet na rozdział4.Będziesz chciała kiedyś mi pomóc napisać rozdział? 
Z chęcią :D 5.Ile masz rodzeństwa? 
1 - siostrę {Arak8 } [Cycuś] tyle ma przezwisk że omg xddd

Nominuję :
nikogo 


Nie mam pomysłu na pytania i już mi się ludzie skończyli 
Ciao !

wtorek, 6 października 2015

Pytanko i Konkurs

Mam do was takie pytanie .. czy zrobić blog o akatsuki ? Jak tak to zrobię i nie martwcie się tego bloga też pisze ale mam sporo nauki i nie mam kiedy napisać ;-;
A teraz konkurs .
Kto przerobi najbrzydziej moją nauczycielkę z matmy dojdzie do bloga :)
Tu macie jej fb ze zdjęciami : https://www.facebook.com/profile.php?id=100004187559018&fref=ts
Obrazki wysyłajcie na mojego gmaila :)

LBA

Dziękuje zabiję -_- Za cudowne LBA  , wyciągając mnie z uczenia się na kartkówkę ^_^" Więc oto pytanka:

1.Lubisz mnie?
Tak
2.Jakiego Youtubera chciałabyś spotkać?

Elevena , Masterczułka, Isamu *_* , Mandzio
3.Idziesz korytarzem po pizzerii nagle spotykasz...No właśnie kogo? Oraz jak zareagowałaś na spotkanie owego gościa?

Idę korytarzem po pizzerii nagle spotykam Human Golden Freddy'ego . . Przytulam się do niego i całuję ;)
4.Jak myślisz jestem agresywna?
Nie wiem ;-;
5.Freddy Fazbear Pizza za tobą!

Gdzie ? <.< >.> A tam ^_^ to chodź na pizze
6.Co tam Bro?
A spoko same testy ...Broxddd
7. Jakie filmy polecasz?
Olimpijscy Herosi, The Ring, Thor,Avengers ,Batman , Spider Man ,Steps up 
8.Oglądasz Anime? A jeśli tak to jakie?
Oglądam *_* Jest ich dużo ale podam kilka :
Naruto , Naruto Shipuuden , Uta no prince sama 1/2/3 , Bleach , Free !, Brother Conflict , Diabolik Lovers , Dramatical Murders , Tokyo Ghoul ,Soul Eater ^_^ i 1000 innych :D
9.Jest 23:59, robisz coś na kąpie. Nagle znajdujesz się w pizzerii, w mundurze stróża nocnego. Rozglądasz się nikogo nie ma. Wychodzisz z biura, idziesz korytarzami. W końcu zabłądziłaś, czujesz że ktoś kładzie ci rękę na ramieniu. Jak reagujesz? Kto położył ci rękę na ramieniu?
Ktoś kładzie mi rękę na ramieniu ... jest to Vincent .Ciągnę go do piwnicy i ze zboczonym uśmiechem zamykam drzwi .
 10.Nightmare Cupcake cię atakuje! Co robisz?
Ola am am ! @-@
11.Znasz książkę pt. ,,Pax"-Asa Larsson, Ingeli Korsell i Henrika Jonssona
Nie , ale coś tam słyszałam

Nominuję :
Aika'san
Anime to co kocham 
Wathewa 
Li Jula 
Araka8

Moja pytania :
1.Lubisz czekoladę ?
2. Lubisz FNAF ?
3. Idziesz do toalety i nagle znajdujesz się w siedzibie Akatsuki , na biurku ich rudego lidera .Co robisz?
4.Jaką postać kochasz / lubisz z Herosó Olimpijskich 
5.Gdybym była chłopakiem umówiła byś się ze mną ? {jak coś to ja hetero , nie żeby tam xdd}
6. Grasz w Lola { League of Legends} jak tak to podaj nick 
7. Lubisz mój blog ?
8. Kiedy nowy rozdział ? { ja mam przerwę przez testy xdd w ferie coś tam napiszę }
9.Jaką część grałaś z Assasina?
10. Jakie masz zwierzę ? 
I to na tyle mam nadzieję że mnie nie pobijecie za to ;-;





sobota, 5 września 2015

Info

Rozdziały będą się pojawiać  ,co ...hym...nie wiem .Powodem tego jest że mam co dziennie w szkole po 8 godz lekcyjnych , ponieważ szykują nas do sprawdzianu 6-klasisty . Bardzo was przepraszam ale to nie moja wina .  Na pocieszenie trzymajcie tu mój devianart : http://rokaimin.deviantart.com  RokaiMin ~

środa, 19 sierpnia 2015

Rozdział 8 .::Secret ~Black Vow~ ::.

Piosenka dedykowana Anime to co Kocham  { wiem jak kochasz w takim rodzaju piosenki xD}



                                                                 *~* *~* *~* *~*
Obudziłam się przy moim chłopaku. Ojej jak to fajnie brzmi *3* Patrzył na mnie lekko się uśmiechając. Przytuliłam się do niego , a on zaczął bawić się moimi włosami . Trwaliśmy tak długo , no ale cóż , trzeba było pójść na lekcję . Usiadłam i z uśmiechem powiedziałam że idę się ubrać. Wstałam , wzięłam ciuchy po czym poszłam do łazienki . Kiedy zamknęłam zamek drzwi na blokadę usłyszałam prychnięcie Ichinose .Ubrałam 2 mundurek czyli pomarańczową sukienkę w czarną kratkę , buty ala Alois Trancy , skarpetki za kolano i czarne rękawiczki bez palców.





Wyszłam z łazienki po 20 minutach . Ichinose zagwizdał i uśmiechnął się do mnie . Podszedł do mnie i pocałował mnie w policzek , po czym wyminął i wszedł do łazienki. Po chwili usłyszałam jak włącza wodę pod prysznicem .
-Tylko się nie utop -powiedziałam siadając przy biurku i dopisując nuty do mojej nowej piosenki . 
-Bardzo śmieszne - słyszałam jak prychnął ,a ja się zaśmiałam . Gdy wyszedł poszliśmy do klasy S , ale od razu zaczepił nas Ren . 
-Panienko , wymyślisz jakiś taniec do mojej nowej piosenki o której ci opowiadałem - zapytał schylając się trochę , ze swoim uśmieszkiem . Tknęłam go żebra a on się lekko skulił . 
-Dobrze ale na przerwie musisz mi ją zagrać , bez tych panienek co za tobą chodzą. -spojrzałam krzywo na te dziewczyny które darzyły mnie morderczym wzrokiem .-Która godzina ?
-10 minut do lekcji -powiedział Tokiya i  spojrzał na mnie. -A co?
-Idę pisać dalej piosenkę .-powiedziałam i usiadłam na swoim miejscu wyciągając kartkę i ołówek. Po przerwie przyszedł nauczyciel , wszyscy odpowiedzieli " dzień dobry " tylko nie ja. Podszedł do mnie patrząc srogo  i zabierając kartkę ,Przeczytał szybko i spojrzał na mnie zdziwiony. 
-Ty to napisałaś?-zapytał .Kiwnęłam tylko głową . -Dobrze więc, masz ją skończyć przez całą lekcję ,a pod koniec masz ją zaśpiewać i zagrać dobrze? -ucieszyło mnie to że mogę dokończyć moją piosenkę , i do tego  nie spisywać lekcji... Gdy skończyłam , jeszcze było 10 minut do skończenia lekcji wiec narysowałam ruchy do nowej piosenki Jingujego .  Pan Hyuga  poprosił mnie do pianina . Dotknęłam klawisza , a po chwili zabrzmiał po całej klasie dźwięki pianina i mój 



Anioł, który dla miłości upadł
Człowieczej dziewczynie dzisiaj bezwstydnie do nóg padł
Mimo iż wiernie on kochał ją
To musiał zakończyć straszną grę śmierci tą

Smutek serca zbłąkanego anioła
Niedola ta trwa już dookoła
Lecz dziewczyna, o oczach cudownych
Dłoń mu dała, nie znała ludzkich pych.

Oczy anielskie zatopione w ludzkich
To znak miłości, która nagle połączyła ich
Lecz uczucie to zakazane było, więc anioł
Otworzył puszkę Pandory.

Marzyli o czymś co, grzechem wobec Boga jest
Zbyt ciężki dla nich miłości ten test
Jednak udało im się
Grzeszny stukot ich serc był taki sam
Lecz anioł musiał oddać, wszystko co miał

„Porzucę swe anielskie serce 
Jeśli będę mógł już na wieki kochać Cię
Skrzydła me mogę choćby wyrwać
Diabłu poświęcę się, aby szczęście Ci dać."

Czarna panienka, co ślub dziś miała brać
Pragnieniom swym pozwoliła się porwać
I ujrzała, chłopca z uśmiechem
O smutnych oczach i skrytej postawie

Gdy oczy ich w sobie zatopiły się
Miłość serce wypełniła panienki tej
Lecz uczucie to zakazane było, więc razem
Wyrzekli się wszystkiego.

Marzyli o czymś co, grzechem wobec Boga jest
Zbyt ciężki dla nich miłości ten test
Szaleńczo spragnieni ciał swych nocą byli
W namiętności zatem razem zgrzeszyli

Połączyły ich puzzle przeszłości
Których Bóg nie chciał widzieć w spójnej całości
Smutne serca tylko skrucha ocali
Lecz oni swą miłość szatanowi oddali

Aaa~ Beztroska grzechem ciężkim
Ona w przeszłości miała być tylko z nim
Sąd wściekłości właśnie nastał
I dziewczynę przebił zemsty ten strzał

„Ma ukochana, taka zimna...
Żyję dla Ciebie -- obiecałem Ci to...
Lecz mój grzech przeciwko Bogu...
Mój akt zła... Dosięgnął Ciebie...
Więc weź moje życie...
Bo to moja wina..."

Anioł, który dla miłości upadł
Człowieczej dziewczynie dzisiaj bezwstydnie do nóg padł
Mimo iż wiernie on kochał ją
To musiał zakończyć straszną grę śmierci tą
Ocalił ukochaną i...
Odszedł na zawsze.

Anioł, który upadł dla miłości
I panienka o sukni w kolorze ciemności
Otchłań ich grzeszne serca ogarnęła 
Lecz nadzieja na spotkanie nie zniknęła
Bo pragnienia wciąż żywe głosi legenda ta
A gdy owoc ich grzechu plon wierności wyda
Wtedy ich źrenice będą mogły spotkać się...~
                                    
Gdy skończyłam , zabrzmiał dzwonek . Ze spokojem podeszłam do Ichinose który czekał na mnie w drzwiach . 
-Ładnie zaśpiewałaś -Uśmiechnął się - Mój Aniele ,idziemy na spotkanie z diabłem ? {czyt. Jinguji Ren }
-Dobrze , czarny panie -zaśmiałam się  i poszliśmy na dziedziniec. Siedział pod drzewem i gwizdał . Podałam mu kartkę ,  a on aż podskoczył ze strachu . Zachichotałam i usiadłam po drugiej stronie drzewa , a obok mnie Tokiya . Zamknęłam oczy i położyłam głowę na ramieniu mojego chłopaka. Zaczęłam cicho śpiewać piosenkę "regret message".Gdy dotarłam do 

                                                 Choć rozumiesz już że, los ukarał go, nie Cię
                                                 To łzy na policzkach Twych są niewidoczne
                                            Wewnątrz jednak płaczesz, krzykiem rozdzierasz ciszę
                                                        Usta w jego imię układasz..

Zatrzymałam się a po moich policzkach poleciały łzy. Przypomniał mi się mój brat bliźniak . Byliśmy razem na huśtawce , ja oczywiście miałam swojego kota imieniem  Korneliusz . Kiedy mi uciekł chciałam pobiec po niego.
Gdy byłam już na drodze , ktoś mnie popchnął do tyłu. Był to mój braciszek ....Yukio . Przed potrąceniem uśmiechnął się i powiedział " Pamiętaj zawszę będę przy tobie...." .Gdy pojechaliśmy do szpitala to umarł . Matka za to biła mnie i głodziła . Jedynie  Natsuki przychodził i mi dawał potajemnie...Otworzyłam oczy i do reszty się rozryczałam.....

 *~* *~* *~* *~* *~* *~* *~* *~* *~* *~* *~* *~* *~* *~* *~* *~* *~* *~* *~* *~* *~* *~* 

Heh rozdział za pewnie nudny ale co tam xdd

Tu macie obrazek Yuki i Yukio: 




Anime to co kocham , tylko się nie popłacz xDDD

środa, 12 sierpnia 2015

Rozdział 7 ..::Jak to byłam nieprzytomna aż miesiąc ?!::..

                                                                        *~*Yuki*~*


   Obudziłam się z silnym bólem brzucha. Byłam w  jakimś białym pomieszczeniu. Pewnie to szpital .
Z zamyśleń wyrwało mnie otwieranie drzwi.Szybko zamknęłam oczy i udawałam że śpię. To coś , a raczej ktoś usiadł przy moim łóżku i złapał za rękę. Myślałam że to mój Oni-chan ale myliłam się ...
-Yuki , proszę obudź się  , ja już długo nie zniosę tego....-ten głos należał do Tokiyi-san . W duchu zdziwiłam się. -słyszysz , obudź się... - poczułam krople na ręce . Zrobiło mi się go żal więc powoli zaczęłam otwierać oczy i standardowo westchnęłam przy tym . Spojrzałam zamulonym wzrokiem na Tokiye-san .  Patrzył na mnie  z niedowierzaniem . Przed chwilą płakał , było to widać po oczach. Uśmiechnęłam się lekko.
-No i czego płakałeś... -powiedziałam cicho -za tą niezdarną dziewuchą co nienawidzisz ... -Przytulił mnie do siebie mocno . Wahałam się , ale też do niego się przytuliłam .
-Wcale tak nie myślę o tobie ...- Nasze twarze  dzieliły milimetry ,a Tokiya przybliżał się  twarzą do mojej. W końcu pocałował mnie namiętnie.Ze zdziwienia otworzyłam lekko usta ,  on to wykorzystał i pogłębił pocałunek , a ja go nieśmiało oddałam. Po pewnej chwili Tokiya oderwał się ode mnie i spojrzał mi w oczy -Ja ....kocham Cię - powiedział i znowu mnie przytulił.
-Ja ciebie też...-wyszeptałam  i przytuliłam go bardziej do siebie.  Trwaliśmy w tej pozie aż ktoś nam nie przeszkodził. Ten ktoś rzucił się na mnie z wielką prędkością i także przytulił. Co oni dzisiaj mają z tym przytulaniem ? ;_: Był nim mój Oni-chan :3
-Yuki nie strasz mnie tak więcej ....Byłaś nieprzytomna aż miesiąc...-powiedział a ja się zdziwiłam .
-Jak to byłam nieprzytomna aż miesiąc ?!-spojrzałam na niego jak na idiotę którym był xd
-No normalnie...-zdziwił się i spojrzał na Tokiye-san -Nie mówiłeś jej ? -zapytał
-Nie miałem okazji...-powiedział trochę szorstko , wstał i wyszedł z sali. Zabolało mnie to... Spojrzałam smutna na drzwi po czym przybrałam normalny wyraz twarzy.
-Oni-chan możesz wyjść?chcę odpocząć - powiedziałam , robiąc się naprawdę zmęczona tym wszystkim . Wyszedł mówiąc że jeszcze wpadnie . Zasnęłam  pogrążona w śnie .Po 30 minutach snu , przyszedł doktor i powiedział że jutro  mnie wypisują .

                                                                        *~* Dzień później  *~*

Ze szpitala odebrali mnie nauczyciele czyli transwestyta  i mój nauczyciel z klasy .Pytali się czy wszystko ze mną dobrze . Zawszę odpowiadałam że tak albo ' yhymm' . Gdy dotarliśmy do Akademii wszyscy moi znajomi czekali przed wyjściem . Gdy zobaczyli że wychodzę  z auta krzyknęli " Ohayo Yuki-chan " .Uśmiechnęłam się z łzami w oczach i podziękowałam . Oczywiście wszyscy poszli do mieszkania Ittokiego i Jingujego , pogadać . Pod wieczór , miałam wracać do siebie z Ishinose .Gdy zamknęliśmy drzwi mieszkania moich kolegów Tokiya złapał mnie za rękę idąc przez korytarz.  Uśmiechnął się do mnie , a ja uczyniłam to samo . Jesteśmy już parą... Z wielkim szczęściem położyłam się spać na jednym łóżku z moim chłopakiem...


 ------------------------------------
Mam nadzieję że się rozdział podobał  . Tu macie Yuki i jej Oni-chan {Dedykuje Aika'san i Anime to co Kocham oczywiście możecie wstawić na swoje blogi :D}



poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Rozdział 6 ..::Zapłacisz mi za to , głupia dziewucho! ::..

Obudziłam się w dobrym humorze, dziś bal na który zaprosił mnie Tokiya-san. Oczywiście bal zaczyna się o 15 a kończy się 22.  Teraz jest 14:46  , i już robię lekki makijaż .Ichinose polazł gdzieś mówiąc że za chwilę wróci . Ubrałam się , założyłam  buty i biżuterie ,jeszcze ubrałam złote rękawiczki , po czym zrobiłam sobie małą kokardę na tyle głowy . Było Ciężko ale jakoś się udało




W końcu do pokoju wszedł ubrany Ichinose.Patrzył na mnie z otwartą buzią. Przychyliłam głowę i uśmiechnęłam się zamykając oczy. 
-Idziemy ? -zapytałam poprawiając rękawiczkę. Podszedł do mnie . 
-Bez urazy...-złączył nasze dłonie po czym poszliśmy na dużą sale. Trochę zamieszana spojrzałam na niego. Patrzył prosto i uśmiechał się nie widocznie , lecz ja to widziałam . Tak że się uśmiechnęłam . Weszliśmy do sali . Było fantastyczne przemówienie od Dyrektora i  nauczycieli po czym było słychać pierwsze brzmienie piosenki . Spojrzałam na Tokiye . -Zatańczymy ? -zapytał uśmiechając się lekko ale widocznie ? Pokiwałam głową po czym poszliśmy na parkiet .Tańczył nawet dobrze , tak jak ja . Piosenka się skończyła , znowu mieliśmy zatańczyć ale ktoś mnie do siebie przyciągnął i powiedział "odbijamy". Spojrzałam na tego cosia . Okazał się nim być Jinuguji-san. Miał na sobie białą koszulę i czarne buty i spodnie od garnituru. 
-Panienka ze mną zatańczy 1 piosenkę?-powiedział przyciągając mnie do niego. Zgodziłam się. Tańczył tak sobie . Tańczyłam tak z innymi aż musiałam wyjść z sali bo zrobiło mi się duszno. Oparłam się o ścianę i zamknęłam oczy .
-Zapłacisz mi za to , głupia dziewucho że mojego Tokiyi nikt nie może mieć oprócz mnie !-spojrzałam na osobę która to mówi . Znowu niebieskooka . 
-Nawet nie wiem jak się nazywasz  baka - powiedziałam z powagą.  
-Mam na imię Yui ale to ci już do życia nie potrzebna wiadomość- za pleców wyciągnęła nóż .Otworzyłam szeroko oczy .  
-Zostaw ten nóż dziecko , bo się skaleczysz -cofnęłam się trochę. Podbiegła do mnie zamachnęła się i skaleczyła mi ramię . Złapałam się za nie i spojrzałam na nią przerażona. Znowu się zamachnęła i trafiła mi w brzuch . Bardziej go wbiła i wyciągnęła . Krzyknęłam na cały głos , upadłam trzymając się za krwawiące miejsce . 
-Nie zostawiaj mnie tak -z moich oczu zaczęły lecieć łzy .Zemdlałam z bez silna. 

*Narrator*

Po całej sali mimo głośnej piosenki  rozbrzmiał dziewczęcy głos. Nauczyciele wyłączyli muzykę i poszli szybko na korytarz , a uczniowie za nimi . Na korytarzu zobaczyli bladą dziewczynę ,krwawiącą . Z tłumu szybko podbiegł do niej Ichinose i Ren ,patrząc czy dziewczyna jeszcze żyje . Nie była martwa , lecz była złym stanie. Jeden z nauczycieli zadzwonił na pogotowie  , mówiąc informację o zdarzeniu. Ichinose był załamany . Ściągnął marynarkę i przycisnął ją w znajdująca się ranę. Mówił do niej co chwilę "wszystko będzie dobrze" albo "Trzymaj się Yuki , nie zostawiaj mnie"prawie się popłakał. Po 10 minutach przyszli ludzie z pogotowia i zabrali ją na noszach do karetki....Ichinose wrócił do pokoju , Wziął jedną z poduszek i rzucił nią w ścianę. Miał wyrzuty sumienia, za to że nie poszedł z nią . Z takimi myślami nawet nie zauważył kiedy zasnął. 

niedziela, 2 sierpnia 2015

Rozdział 5 ..::A zrobisz mi ten zaszczyt i pójdziesz ze mną na bal ?::...

    Następnego dnia podczas lekcji , ogłoszono nam że niedługo będzie się bal , który odbędzie się jutro {pan Hyuga zapomniał nam powiedzieć xddd yuki} .Pod koniec lekcji pomyślałam że przejdę się do Rena i Ittokiego .Szłam właśnie korytarzem ,już prawie doszłam do drzwi moich kolegów , ale przerwało mi to mocne pociągnięcie za włosy . Odwróciłam się i zobaczyłam tą samą brunetkę co patrzyła na mnie wściekle podczas losowania. Był niska , niższa od Hasachii o 8 cm . Złapała mnie za ramię, a raczej z wbiła pazury w moje biedne ramię i zapytała z  sztucznym uśmiechem .
    -Możemy pogadać ?-powiedziała a raczej stwierdziła.Przeszliśmy na bok .-Zostaw mojego Tokiye w spokoju , ON JEST MÓJ . - powiedziała piskliwie . Zapomniałam wspomnieć że miała na twarzy za dużo makijażu .
-Przecież ja go nie zaczepiam , to czego chcesz ? - powiedziałam lodowato z powagą w oczach. Spojrzała na mnie przerażona przez chwilę ale niby "odwaga" jej wróciła. Odwróciła się do niej ale standardowo ktoś musiał dostaw w twarz z nich {Czyli teraz na nią przypadło :3} i podeszłam do drzwi ich pokoju. Brązowo włosa stała przez chwilę na "nie" pustym korytarzu , lecz po chwile prychnęła i odeszła.  Z cwanym uśmieszkiem przez chwilę  zapukałam do drzwi. Otworzył mi Jinguji-san :3 .
    -Hejka Jinguji-san , przyszłam was odwiedzić .-powiedziałam przechodząc pod jego ręką .Zwyczajny pokój , pomyślałam i weszłam bardziej do środka. Na sofie leżał Ittoki-kun z  zamkniętymi oczami , wsłuchany w piosenkę odtwarzaną na mp 3. Tyknęłam go w brzuch . Nic. Tyknęłam go w policzek . Nic. No to czas na moją broń super extra .Ściągnęłam mu słuchawkę {nawet się nie pokapał o_O} i powiedział słodkim głosem jak to robią prostytutki.
-Ittoki-kun ... - jeszcze do tego położyłam swoją głowę na jego klatce piersiowej . Od razu otworzył oczy i spojrzał na mnie zdziwiony . Ren to normalnie pękał ze śmiechu .
-Oo Yuki , to ty , nie strasz mnie tak -powiedział przecierając oczy.Wstałam i pomogłam mu wstać. Spojrzałam na 2 część pokoju . Było tam mnóstwo tarcz z rzutkami . Spojrzałam na właściciela rzutek .
    -Junguji-san zmierzymy się ? - zapytałam . Spojrzał na mnie znowu zdziwiony ale uśmiechnął się łobuzersko. Przeszliśmy do 2 części pomieszczenia. Wzięliśmy po 3 rzutki .
-Dam ci fory , panienko-powiedział nadal się uśmiechając.
-Nie musisz dawać - powiedziałam także się uśmiechając. -Ty pierwszy.-Spojrzał na tarczę , wycelować i rzucił. Miał 49 punktów. Nawet dobrze. Teraz ja się uszykowałam . Obliczyłam sobie wszystko i strzeliłam 1 .Środek .Potem kolejny i kolejny , i wszystkie były na środku. Odwróciłam się. Otworzyli usta ze zdziwieniem . -I co zatkało kakałko ? .
      Po tych fantastycznych zawodach usiedliśmy na sofie i oglądaliśmy horror. Ren myślał że się będę bać , yhy no chyba on , mnie horrory nudzą , czasami śmieszą. Spojrzałam na zegarek . Ehh 15;30 .
-Ej chłopaki , jak tak lubicie horrory , to może zagramy , w grę horror? - zapytałam .Spojrzeli po sobie i kiwnęli głowami na zgodę. -To pójdę po laptopa i za chwilę wracam .-wyszłam z pomieszczenia i poszłam do swojego pokoju. Otworzyłam drzwi. Przy biurku siedział zamyślony Tokiya . Gdy tylko otworzyłam drzwi to spojrzał na mnie .Powiedziałam szybko "Ohayo " i wzięłam laptopa z górnej półki {żeby mi Tokiya nie grzebał PS. Raz mi grzebał to dałam mu karę na śpiewanie jako Hayato :3 dop.autorka} .Miałam już wychodzić ale Tokiya złapał mnie za ramię , Jezu jak mnie to ramie już boli ;-;Nadal był zakłopotany i patrzył w bok .
-Yuki idziesz z kimś na bal ? - zapytał patrząc wyczekująco na mnie . Aaa więc o to chodzi
-Nie , a co ? - spojrzałam także na niego . Bardziej zakłopotany zapytał :
-Zrobisz mi ten zaszczyt i pójdziesz ze mną na bal ?-Udawałam że zastanawiam się przez chwilę .
-Dobrze - Uśmiechnęłam się uroczo.-Jak byś mógł to puść moje ramię bo już dość wycierpiało ^.^""
-Zdziwiony puścił moje ramię , a ja wróciłam do ich pokoju . Położyłam laptopa na stole ,kazałam zasłonić okna i wyłączyć  światło . Usiedliśmy na sofie i zaczęliśmy grać w FNAF 4 . Na każdym jumpscerze Ittoki przytulił się do mnie , a Ren odskakiwał do tyłu. Ja zanudzona patrzyłam jak brzydka morda wyskakuje na cały ekran,albo się z nich śmiałam. Jeszcze zrobiliśmy sobie małe karaoke . Najlepiej co zaśpiewałam z Ittokim było Circus Monster - Vocaloid  .Po 2 godzinach powiedziałam że się zbieram i jeszcze muszę kupić sukienkę.{oczywiście Ren będzie mi towarzyszyć mi } .Poszłam odłożyć laptopa . Teraz to Tokiya leżał na łóżku i słuchał MP 3 .Odłożyłam laptopa na górę, wzięłam portfel i poszłam do wyjścia z Akademii , Na mnie już czekał Ren . Poszliśmy do różnych sklepów ale jedna mi się podobała .{nie będę opisywać , dodam zdj :3}
z tym samym kolorem szpilek , do tego jeszcze zakupiłam ładną biżuterię. Wracając Ren powiedział że będę olśniewać. W końcu wróciłam do pokoju , umyłam się i poszłam spać.

środa, 29 lipca 2015

Rozdział 4 ..:: Hasachii i Masoto , biały kot , i co kur** jeszcze ? ;-; ::..

                                                                       *Yuki*
Obudziłam się w objęciach Tokiyi . Spojrzałam na jego spokojną twarz.Potem na jego klatkę piersiowa ,spokojnie podnosiła się w górę a potem w dół . Dopiero teraz zauważyłam że mam ręce na jego klatce piersiowej .Delikatnie wyszłam z jego objęć  i poszłam do łazienki przebrać się. Po kilku minutach delikatnie otworzyłam drzwi i poszłam do kuchni . Co by tu zrobić ....już wiem ! Naleśniki z bitą śmietaną  . Wyjęłam potrzebne składniki , i ubrałam fartuch . Po chwili można było poczuć słodki zapach w pokoju . Na swój talerz włożyłam sobie 3 naleśniki .Zrobiłam sobie zieloną herbatę i swój posiłek zjadłam szybko ,a naczynia umyłam .Po skończonej robocie , położyłam jego talerz z daniem na stół . Zrobiłam jeszcze mu herbatę i poszłam go obudzić .Spał sobie , przytulając poduszkę , jak słodko *-* , lecz musiałam to zakończyć. Szturchnęłam go 3 razy a on otworzył oczy .
-Wstawaj , bo ci śniadanie wystygnie -powiedziałam wyciągając z szuflady kartki ,ołówek,gumkę i flamastry .Usiadłam przy biurku i zaczęłam rysować  mnie , jako Alois stojącą obok Ciela , czyli Himato Rena. Na górze był mój i Rena pentagram złączony .

Rysunek Yuki , przepraszam za te nie udane pentagramy


                                                          *Ichinose Tokyia*
Podszedłem do stołu i od razu w oczy rzuciły się naleśniki z bitą śmietaną . Spojrzałem na białowłosą. Siedziała przy biurku rysując coś. Usiadłem przy stole i szybko zjadłem śniadanie. Nic nie mówiłem ale było przepyszne. Odłożyłem talerz z kubkiem na blat i poszedłem do toalety biorąc przy okazji ciuchy, Dziś dzień wolny , bez lekcji więc nie spieszyłem się . Ubrałem się i wyszedłem z toalety. Białowłosa , chowała rysunek do teczki .Była brudna od mazaków . Spojrzałem na nią obojętnie i wyszedłem na korytarz.Od razu natrafiłem na niebieskooką .Zrobiła " słodkie " jej zdaniem oczka i przystawiła się bliżej mnie .
-Czego chcesz Yui ?-zapytałem szorstko . Spojrzała na mnie zdziwiona .Do jej oczu napłynęły wymuszone łzy .
-Tokyia-san , jesteś na mnie taki zły ,  a co ja takiego zrobiłam ? - powiedziała piskliwym głosem. Zacisnąłem palce na jej ramionach i przesunąłem ją od siebie.Chciałem pójść ale złapała mnie za rękę . Wyrwałem ją i poszedłem do swojego ulubionego miejsca...
                                                                        *Yuki*
Skończyłam rysować , pochowałam rzeczy i poszłam do sali nr.2.Zanim otworzyłam drzwi to usłyszałam granie na pianinie i głos Hasachi , ale potem dołączył do tego męski głos. Wyciągnęłam telefon z kieszenie i otworzyłam bez głośnie drzwi  . Przy pianinie siedziała Hasachii i nieznany mi osobni płci brzydkiej. Miał granatowe włosy , ulizane lekko  i tego samego koloru oczy. Miał na sobie mundurek . Pewnie klasa A .Pomyślałam i włączyłam aparat. Gdy skończyli , spojrzeli sobie w oczy , po czym się pocałowali . Raczej ten chłopak , bo zawstydzona Hasachii patrzyła w dal ,ale po chwili zamknęła oczy i oddała pocałunek. Zrobiłam im kilka zdjęć ,a na ostatnim zdjęciu włączyłam dźwięk.Oderwali się od siebie momentalnie i spojrzeli na mnie .
-I na Facebooka...- wrzuciłam 2 zdjęcie i podpisałam " Zakochana para z Akademii Saotome :3 Kto następny ? " . Hasachii podbiegła do mnie z różowymi policzkami.
-Powiedz że nie wrzuciłaś tego na ,..- nie dokończyła bo pokazałam jej zdjęcie z wpisem . Zrobiła się bardziej czerwona i otworzyła szerzej oczy. -O matko ile komentarzy . -spojrzałam zdziwiona na telefon. Pisało tam np. " Następni też z akademii? " .Nawet nie zauważyłam kiedy podszedł do nas ten chłopak . Ze spokojem spojrzał na mój telefon .
-Hasachii-chan może przedstawisz mi swojego kolegę -powiedziałam z naciskiem  na słowo "kolegę".Był ode mnie trochę wyższy , co ja mówię ;-; był ode mnie wyższy o 2 głowy .
-Too ... mój kolega Hijirikawa Masoto. -powiedziała z opuszczoną głową .
-Miło mi, jestem Yuki Shinomiya-uśmiechnęłam się do niego,a in zrobił to samo . -To ja wam nie będę przeszkadzać. -Poprawiłam włosy i poszłam na tyły akademii gdzie pasały się owce. Położyłam się na rozgrzanej ławce i spojrzałam na chmury . Przypominało mi się jak z braciszkiem patrzyliśmy w niebo. Piękne to były czasy. Z rozpamiętywania starych czasów wyrwało mnie ciche miałczenie. Był to mały , czarno-biały kot o zielono-niebieskich oczach.
-Hej mały , co ty tu robisz ?-zapytałam a on znowu zamiałczał .Pobawiłam się nim , kilka godzin i wróciłam do pokoju.

sobota, 18 lipca 2015

Przerwa ;_;

Będzie przerwa na blogu...Napewno pytacie się dlaczego,już wyjaśniam.Kuzynosteo zostało u mnie na tydzień i teraz ja jadę do nich.też na tydzień .Rozdział nie wiem kiedy będzie ;_;

piątek, 10 lipca 2015

Rozdział 3 .::Nowe zasady::.. cz.2

Weszliśmy do środka i spojrzeliśmy  na Tokiyę który się pakował . Gdy nas zobaczył wyprostował się. Z chłodnym wyrazem twarzy , wstał z pudełkiem i podszedł do mnie .Spojrzałam na niego . Pewnie musiało być ciężkie.
-Widziałem już że Hasachii-chan się "przeprowadziła" ,wiec się zacząłem pakować. Możesz otworzyć mi drzwi do pokoju ?-zapytał szorstko .Przeklinałam go w myślach że akurat teraz. Przybrałam taki sam wyraz twarzy .
-Chłopaki później upiekę wam te ciastka , teraz muszę pójść pomóc Tokiyi-san przeprowadzić się-powiedziałam i wykrzywiłam usta w półuśmiech . Wyszłam z jego mieszkania , przeszłam do mojego i otworzyłam drzwi na oścież . -Pomogę Ci. -bez jego odpowiedzi poszłam do jego pokoju i wzięłam 2 pudła .Poszłam do mojego pokoju i wpadłam na niego .Pudło na górze prawie mi spadło ale złapałam je 1 ręką .Rzeczy prawie wylatywały ale ciul mnie to obchodzi ^_^.Ominęłam go ostrożnie i położyłam pudełko na łóżku. Patrzył się na mnie zamyślony . Westchnęłam i poprawiłam rękawiczkę . W końcu się ocknął i poszedł po ostatnie pudełko , a ja podążyłam za nim . Weszłam do kuchni i krzyknęłam {ehem.. poczekajcie rozgrzeje gardło xD } "ONI-CHAN !!" Cały blat był podpalony , a na nim leżały przypalone ciastka .Nikogo nie było , wiec wywaliłam ciasteczka do kosza. Wzięłam potrzebne składniki i zaczęłam tworzyć dzieło . Cały czas czułam jak ktoś nie na mnie patrzy.Prawie gotową masę wlałam do foremek i włożyłam blachę do piekarnika. W końcu spojrzałam na osobnika . Stali tam wszyscy oprócz Tokiyi .Syo patrzył się z przerażeniem na piekarnik .
-Syo nie bój się , one nie są takie jak Natsukiego-san . -powiedziałam śmiejąc się lecz potem zrobiłam strasznie poważną minę taką jaką miała być w Kuroshitsuji II u Aloisa którego będę grać. Ta... Dziewczyna przebiera się za chłopaka , ale co poradzić .Sama się zgłosiłam .Spojrzałam na zegarek . Rozszerzyłam oczy . Było już dobre po  16 a ja mam być tam o 17 .-Ej chłopaki ja muszę iść . Cześć - wybiegłam szybko z pokoju i akademiku biegnąc do miasta. Przy autostradzie złapałam taksówkę i pokazałam adres i kazałam szybko jechać . Gdy dojechaliśmy zapłaciłam mu i wbiegłam do budynku. Jeszcze nie było 17 . Super, Poszłam się przebrać , Makijażystki zrobiły mi makijaż i założyły niebieskie soczewki i perukę . Gdy rozległ się dzwonek usiadłam obok reżysera. Pierwszą scenę jak Alois przyjmuje pentagram gra jakiś chłopak . Potem ja weszłam na platformę w dużej koszuli i weszłam pod kołdrę . Musiałam udawać że śpię a lokaj mnie budzi , fajnie.
W końcu zaczęło się nagrywanie . Tak jak reżyser zażyczył , lokaj przyszedł "obudził mnie " i ubrał. Gdy wyszedł zaczęłam się  śmiać  jak psychopata . Po jakiś 15 minutach zarządzili że za tydzień kolejny fragment i tak dalej. Zmęczona znowu zamówiłam taksówkę która podjechała pod akademię .Zapłaciłam i weszła do akademiku. Była 18;55.Weszłam do pokoju.Jak widzę już zdążył się rozpakować. Usiadłam na łóżku i wsłuchałam się jak  w szum wody , dochodzący z łazienki.
*Pewnie bierze prysznic*-pomyślałam i dalej wsłuchałam się. Nagle szum dobiegł końca a po chwili można było zobaczyć wychodzącego Ishinose , w samej piżamie . Gdy mnie zobaczył zdziwił się , podszedł do lewej części pokoju i położył się na łóżku .Z westchnieniem weszłam do łazienki , rozebrałam się , i weszłam pod prysznic ...
       
                                                      *Ishinose Tokiya*
Patrzyłem się w sufit zamyślony . Cały czas myślałem  o Yuki . Podobała mi się , i to bardzo ale nie mogłem jej wyznać uczuć od tak .Usłyszałem nagle jak drzwi do łazienki otwierają się i nagle zamykają , Bierze prysznic. W oknie było można zobaczyć deszcz który znikąd zaczął padać.Po 20  minutach drzwi znowu się otworzyły.Stała w nich Białowłosa, Miała na sobie sukienkę nocną . Jej mokre kosmyki włosów przyklejały się do twarzy , Wyglądała tak seksownie. Położyła się na łóżku , przykryła się kołdrą i odwróciła się w stronę ściany . Nagle błysnęło się i słychać było mocny grzmot pioruna .Spojrzałem na białowłosą . Skuliła się.
-Tokiya-san boje się - powiedziała nadal podkulona z rękoma na uszach . Z westchnieniem wstałem , położyłem się obok niej i przytuliłem do siebie od tyłu . Była zdziwiona .
-Śpij -powiedziałem i patrzyłem się na nią . Zamknęła nie pewnie oczy i odleciała do krainy snów . Ja uczyniłem to samo ...

czwartek, 9 lipca 2015

Rozdział 3 ..:Nowe zasady::.. cz.1

Zerknęłam na wszystkich zebranych. Mieli w oczach podziw , lecz niektórzy zdziwienie . Z niczego sobie nie robiąc usiadłam przy ławce. Nauczyciel westchnął i zaczął prowadzić 20 minutową lekcję . Przez cały czas czułam wzrok Ishinose na sobie. W końcu ktoś przerwał nauczycielowi przemowę . Był to dyrektor , który trzymał w pudełko śmiejąc się . Ze spokojem spojrzałam na niego . -Dziś w szkole są nowe zasady ! A pierwsza brzmi tak : Dziewczyny i Chłopacy mogą mieszkać razem !Więc przyniosłem wam kartki do losowania .A druga to że w zespołach jest dozwolona miłość ! Zacznijmy losowanie od środka ; Yuki ty pierwsza. -Podał mi pudełeczko .Wyjęłam jeden los i otworzyłam . Zamarłam . -Kogo wylosowałaś ?
-Ishinose Tokyia -westchnęłam i odłożyłam kartkę na bok .Poczułam jak ktoś się na mnie patrzy. Spojrzałam na niego , a raczej na nią . Była do brunetka o czerwonych oczach. Patrzyła na mnie z żądzą mordu .Wzdrygnęłam się.I tak się skończyła lekcja. Miałam wyjść z klasy ale Tokiya mnie zatrzymał .
-Ja do ciebie przejdę dobrze ? - powiedział i spojrzał mi w oczy . Mogła bym się rozpłynąć w nich . Pokiwałam lekko głowom że zrozumiałam i poszłam do brata, A raczej pobiegłam do jego pokoju .Zapukałam i poczekałam chwilę . Słyszałam jak donośny głos krzyknął . Z  tajemniczym uśmiechem otworzyłam drzwi. Pod ścianom , był Ittoki i Syo .-Dawno się nie widzieliśmy Satsuki-san.Gdy się odwrócił uśmiechnął się lekko . Podeszłam do niego i przytuliłam go. Spojrzałam na chłopaków . Stali zdziwieni . -Na co się gapicie ? - warknęłam ale się opamiętałam -Satsuki czas znowu przywrócić Natsukiego-san- wyciągnęłam z kieszonki koszuli zapasowe okulary Natsukiego . Nie pytajcie ....Mówił coś pod nosem ale ubrał okulary .Rozejrzał się dokładnie.
-O , cześć . -Powiedział uśmiechając się .-To co idziemy piec ciastka do ciebie Ittoki-kun? -Natsuki wziął Syo za ramiona ...
Tutaj macie Natsukiego i Syo :3

Wyszliśmy z pokoju i szliśmy do Ittokiego. Natsuki i Syo szli z przodu a ja i Ittoki za nim .
-Tak właściwie to z kim  będziecie mieć pokoje ?-zapytałam patrząc na Ittokiego.
-Ja mam z Renem , Syo z Natsuki a ty ?-powiedział i przyjrzał mi się uważnie .
-Ja mam z Ichinose-san - powiedziałam pół szeptem i spojrzałam w bok . W końcu dotarliśmy pod drzwi numer 50. Weszliśmy do środka...
                                                             c.n.d

wtorek, 7 lipca 2015

Rozdział 2 ..::Klasa S::..

Dedykacja dla Anime to co kocham i moim ulubionym chłopakiem jest Tokyia jak się pytałaś :)
-----------------------------------
Obudziłam się na czymś twardym .Otworzyłam niewidocznie oczy .Leżałam przytulona do Tokyia .....Omg ale siara. Jeszcze patrzył się na mnie tymi pięknymi ślepiami . Przytuliłam się bardziej do niego żeby nie myślał że nie śpię . Usłyszałam że westchnął i pogładził mnie po włosach. Nagle usłyszałam jęknięcie.
 -O Jezu moja głowa....-był to Ittoki .pewnie zobaczył nas bo krzyknął-WTF?!
-Zamknij się bo ją obu...-nie zdążył powiedzieć bo jak na komendę otworzyłam szerzej oczy ,przetarłam je  i podniosłam się . Tokyia prychnął .
-Co się dzieje ?- powiedziałam zaspanym głosem i spojrzałam na Tokyie i biednego Ittokiego który nie mógł podejść do nas bo za nogę trzymał go jeszcze śpiący Jinguji. -Pomóc ci Ittoki ?
-Jak byś mogła - powiedział załamany psychicznie . Ukucnęłam przy Jingujim i powiedziałam
-Wstawaj -mówił coś pod nosem że jeszcze 5 minut mała owieczko i bardziej przytulił się do nogi Ittokiego . No cóż trzeba to zrobić inaczej . Przychyliłam się i....-WSTAWAJ LENIU ! - krzyknęłam mu do ucha a ten  usiadł szybko łapiąc się za uszy. Z uśmiechem na twarzy odsunęłam się żeby wstał.
-Moje uszy .... jesteś dla mnie niedobra panienko ...-Przyciągnął mnie do siebie , stykaliśmy się nosami . -Już ci mówiłem , że lubię takie ? - uśmiechnął się pociągająco i się cofnął. -A ty Tokyia co tak się na mnie patrzysz jakbyś chciał mnie zabić ? -podrapał się  po głowię .Spojrzałam na Tokyie . Nadal się tak patrzył na Jingujego ,lecz kiedy spojrzał na mnie ,to odwrócił wzrok. Zrobiłam Facepalma i zmieniłam temat .
- Wiecie że jestem siostrą Natsukiego nie ?-Spojrzeli na mnie ze zdziwieniem -Nie mówcie że się  nie pokapaliście ? To ja idę wam upiec ciasteczka -Wyszczerzyłam się . -Mówię od razu że piecze jak on -oczywiście okłamałam ich .Ja nauczyłam Natsukiego pieczenia ciastek i różnych słodkości ,lecz on i tak wszystko poprzekręca . Spojrzeli po sobie po czym krzyknęli równocześnie "NIE!" lecz udawałam że tego nie słyszę i poszłam do kuchni , Przygotowałam wszystkie potrzebne składniki i sprzęty . Gdy wbiegli do kuchni , zobaczyli że wkładam blachę z ciastkami do piekarnika i ustawiam ile ma się piec.Zaczęłam sobie podśpiewywać pod nosem  Hayato-Nanairo Compass.
Po 20 minutach wyciągnęłam blachę. Po mieszkaniu rozniósł się słodki zapach cynamonu . -To kto pierwszy próbuje ?- spanikowali szybko . Tokyia i Jinguji spojrzeli po sobie i popchnęli do przodu Ittokiego . Ten z przerażeniem patrzył się blachę . -No na co czekasz ? -warknęłam i włożyłam mu do buzi ciastko.  Pogryzł to i nagle   rozpromienił się  ,po czym wziął jeszcze 5
-To jest puraido !* -powiedział z pełną buzią . -Chłopaki spróbujcie ! - uśmiechnęłam się słodko .Wzięli zdziwieni do buzi .Zdziwili się .
-No panienko ale nas nastraszyłaś - powiedział Jinguji i wziął jeszcze jedno . Tokyia wcale się nie odezwał .-Idę do siebie , muszę się przebrać za 20 minut lekcję .-Pomachał nam i wyszedł , Ittoki także się pożegnał i pobiegł do swojego pokoju .
-Tokyia-san nie idziesz się przebrać ?
-Nie , mój pokój ma numer 50 , obok twojego. -zdziwiłam się trochę, przecież on wychodził z pokoju nr , 32 .Chyba zauważył moje zdziwienie- Byłem u Jingujiego . Zaprowadzę Cię pod klasę -powiedział i usiadł na moim łóżku . Przyjrzałam mu się . Był podobny do Hayato . Ale ok , to nie on bo nie jest taki szalony . Dobrze że Tokyia nie zobaczył moich płyt z Hayato , które grzecznie leżą na półce . Westchnęłam i podeszłam do szafy ze strojami , Wzięłam szkolny mundurek , którego dostałam od dyrektora , mówili że można trochę zmienić strój więc tak zrobiłam. Ubrałam się {Oczywiście że w łazience bo by dobierał się do mnie Ichinose } w spódniczkę szkolną , białą koszule  na ramiączka 3/4 , czarne bez palców rękawiczki takie jak ma Hayato , skarpetki za kolano i balerinki . wyszłam z łazienki. Od razu napotkałam jego wzrok ,Przewiercał mnie na wylot .
-Idziemy? -zapytałam zawstydzona . Zamrugał kilka razy i wstał szybko. Wyszliśmy z pokoju , idąc korytarzem . Nic do siebie nie mówiliśmy . W końcu doszliśmy do klasy nr , 3.-Nie wiesz czasem gdzie jest wolne miejsce? - zapytałam patrząc na niego .
-W środku , pomiędzy mną a Jingujim -powiedział i usiadł do swojej ławki -Tutaj - wskazał miejsce przed sobą . Usiadłam przed nim patrząc jak inni uczniowie przyglądają mi się . Bardziej płeć męska.Ze spokojem wsłuchałam się jak jakaś dziewczyna grała na pianinie . W końcu do klasy wszedł rudo włosy mężczyzna który mógłby być moim kolegą . Przejechał wzrokiem po całej klasie i zatrzymał swój wzrok na mnie .
-Ty jesteś ta nowa.... Shinomiya Yuki tak?-zapytał szorstko , aż się  wzdrygnęłam .
-Tak ,to ja - powiedziałam obojętnie - Zdziwił się trochę , lecz za chwilę usiadł przy biurku i zaczął sprawdzać obecność .-Pana Jingujego niema....- powiedział pod nosem i skończył pisać coś przy dzienniku. -Panna Shinomiya może coś nam zagra co ?
-Dobrze-podeszłam do pianina i usiadłam przed nim .Chwilę zastanawiałam się co zagrać lecz po chwili przyszedł mi pomysł zagrania pewnej mojej piosenki . Muzyka.
Gdy kliknęłam ostatni klawisz spojrzałam na  nauczyciela .Miał szeroko otwartą buzie , no tak nigdzie nie ma tych nut .
-Skąd umiesz zagrać tą piosenkę ? - zapytał nadal zdziwiony /
-Sama ją napisałam ....

niedziela, 5 lipca 2015

Rozdział 1 ..::Mam na imię.... ::..

                                                                   *Yuki*

-I jak ? -spojrzałam na dyrektora.Za szybą jeszcze był Oni-chan i obrażony Syo. -Było.....Perrrrrrfect !Klasa S!-Krzyknął a w jego okulary zabłysły się.Uśmiechnęłam się szeroko i wyszłam z klasy .Wpadłam na niską dziewczyna . Miała brązowe włosy . Patrzyłam się pewnie na nią za długo gdyż się speszyła . Pomogłam jej wstać .
-Hej jak masz na imię ?- spytałam lekko się uśmiechając .Zamyśliła się .-Halo ? -pomachałam jej ręką przed twarzą . Ocknęła się.
-Co ? Ah .. No tak... Mam na imię Fujishia Hasachii ,chodzę do klasy A - powiedziała nieśmiało .
-Ja mam na imię Yuki Shinomiya , będę chodzić do klasy S - powiedziałam . -Masz już z kimś pokój bo ja nie -powiedziałam drapiąc się po głowie .
-Nie mam z nikim .Dyrektor mi mówił że będę mieć współlokatorkę i reszta twoich rzeczy jest w pokoju . Pokój 12 . -powiedziała i odeszła szybko. Nie zdążyłam zapytać gdzie on jest .Rozejrzałam się . Nikogo nie było . Przeszłam dalej z kamienną twarzą patrząc na drzwi ... nr.8, nr.10 nr.11 .O Lol kto numerował te pokoje ? ! >.<  Nagle drzwi nr.32 otworzyły się . Stał w nich granatowowłosy chłopak o niebiesko-szarych oczach . Spojrzał na mnie zdziwiony jak rozpaczam . Podszedł do mnie i położył swoją rękę na moim ramieniu  . Spojrzałam na niego zdziwiona .Był nawet , nawet ...Co ja mówię był przystojny !
-Pomóc ci w czymś ?-zapytał patrząc mi w oczy .Miałam nogi jak z waty .Miał wyrzeźbioną klatę , było to widać spod koszulki.
-Nie wiesz gdzie jest czasem pokój nr. 12 ? -zapytałam a on się wzdrygnął .
-Prosto potem skręć w prawo i 3 lewe drzwi . -powiedział puszczając moje ramie .Eeee  mówisz mi tej co jest 5 prawych korytarzy i 3 lewe ,  nie no super . - zaprowadzić Cię tam ?
-Jak możesz -uśmiechnęłam się do niego i poszłam za nim . Szliśmy w ciszy , lecz ją przerwałam - Jak masz na imię ?
-Tokyia Ichinose , chodzę do klasy S- powiedział zerkając na mnie ukradkiem . -A ty?
-Yuki Shinomiya  , też będę do niej chodzić , jestem nowa -patrzyłam nadal w głąb korytarza . Nagle stanął przed nami blond włosy i czerwono włosy chłopak  . Ten pierwszy uśmiechnął się łobuzersko w moją stronę na co ja prychnęłam .
-Jak panienka ma na imię ?-zapytał .Miał męski głos jak na swój wiek .
-Mam na imię Yuki  Shinomiya - Zdziwił się trochę , ale potem znowu przybrał ten swój uśmieszek - A wy ?-powiedziałam chłodno
-Ale ty jesteś ostra , lubię takie - uśmiechnął się bardziej -Ja jestem Jinguji Ren a mój towarzysz to Otoya Ittoki
-Miło mi - czerwono włosy też się uśmiechnął ale szczerze . Aż mi się zrobiło ciepło .
-Przepraszam ale prowadzę Yuki-chan pod jej mieszkanie -powiedział Tokyia  chłodno
-Ale ty jesteś chłodny - powiedział  Ittoki udając że się załamuje - Pójdziemy z wami co nie Jinguji-san ?
-Dla panienki zrobię wszystko - powiedział puszczając do mnie oczy-Masz piękne oczy , prawe czerwone a drugie szare ,pasuje Ci do białych włosów.
-Dzięki-szliśmy w ciszy . W końcu dotarłam pod pokój nr . 12 - Może wejdziecie ? -Równo powiedzieli że tak . Zaśmiałam się i wpuściłam ich do pokoju. -Może pomożecie mi w  rozpakować się.
-Dla panienki wszystko-Powiedział Jinguji-san
-Mi obojętnie-spojrzał w bok Tokyia
-Ok ! - roześmiany Ittoki zaczął mnie rozpakowywać .Po 22 skończyliśmy . Przyłączyła się jeszcze Hasashii . Nie wiem co się dalej działo bo wszyscy zasnęliśmy .

Prolog

Jechałam właśnie taksówką  do akademii gdzie uczęszcza mój brat ,  Natsuki. Zapomniałam się przedstawić, jestem  Shinomiya Yuki i mam 15 lat . Akademia do której jadę nazywa się Saotome , uczą tam przyszłych idoli i kompozytorów. Z zamyśleń wyrwał mnie głos taksówkarza.
-Panienko już dojechaliśmy -powiedział patrzą w lusterko z przodu . Westchnęłam i wyszłam z żółtego auta prostując kości . Mężczyzna podał mi bagaże i odjechał na swoim żółtym  rumaku ,....Wyprostowałam się i weszłam do pomieszczenia .Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to czerwony dywan ,prowadzący na schody . Weszłam po nich na 2 piętro . Było pełno ludu jak mam w zwyczaju powiadać , Rozglądałam się i ujrzałam mojego brata , szedł rozmawiając a raczej kłócąc się z jakimś niskim blondynem  z kapeluszem na głowie . Szczęśliwa przepchałam się i krzyknęłam
-Oni-cham ! -spojrzeli się na mnie jak na komendę. Mój oni-chan uśmiechnął się szeroko , a ja rzuciłam mu się na szyję śmiejąc się  z nim .- Jak dobrze Cię widzieć ,tęskniłam !-Blondyn patrzył nas jak by zobaczył kosmitę.W końcu ściągnęłam ręce z jego szyi i spojrzałam na blondaska - Oni-chan kto to jest?
-To mój kolega Kurusu Syo -powiedział poprawiając okulary .
-Miło mi , ja Shinomiya Yuki
-Mi też ..-zakłopotany spojrzał w bok .Zaśmiałam się - Z CZEGO SIĘ ŚMIEJESZ ?!
-Z ciebie głuptasie -Głośniej się zaśmiałam , a on bardziej był zakłopotany . W końcu przestałam się śmiać -Zaprowadzisz mnie Oni-chan do dyrektora ? - zapytałam z nadzieją w głosie .
-Dobrze -Powiedział spokojnie- Syo idziesz z nami?-zapytał , a on się zgodził .W końcu dotarliśmy pod ogromne drzwi , zapukałam a potem było można usłyszeć donośny śmiech i pozwolenie . Zostałam przepuszczona jako pierwsza .Nikogo nie było , ale nadal było słychać śmiech .Nagle z parapetu  skoczył z parapetu , Dziwiło mnie jedno ... CZEMU ON NOSI OKULARY SŁONECZNE !?
-Ty jesteś Shinomiya Yuki -zapytał , a raczej stwierdził z błyskiem w oku . - Chodź wypełnisz kartotekę .-podeszłam wzięłam kartkę i zaczęłam wypełniać kartkę . Podałam mu a on  przeczytał ją szybko . -Przejdziemy do sali nagrań , zobaczymy jak śpiewasz.
Przeszliśmy do wskazanej nam sali .Wiedziałam że trzeba mieć płytę z podkładem więc ją wzięłam najlepszą. Przekazałam mu a on kazał mi wejść do salki gdzie śpiewają inni , Zaczęły brzmieć pierwsze dźwięki  w końcu zaczęłam śpiewać z całego serca ....
Tu macie piosenkę jaką zaczęła śpiewać Yuki : https://www.youtube.com/watch?v=UJF1NExwnGI
                                                            *Narrator*
Po całym akademiku zaczęły rozbrzmiewać dźwięki , potem było słychać śpiew dziewczyny .Śpiewała to z całego serca . Wszyscy uczniowie zatrzymali się i wsłuchali się w piosenkę .Jeden uczeń siedział w swoim pokoju także słuchając piosenkę dziewczyny . Miał on na imię......
------------------------------------------------
Hahahaha  nie dowiecie się jak miał na imię :3 Tylko nie bijcie xd!

Ramka